Tort ?
Na początku nie byłam jego zwolenniczką, nikt nie je tortu do wódki!
Sama też nigdy nie jem tortów na weselu czy urodzinach. Lepiej byłoby podać kanapkę ze smalcem :) Taki miałam plan, bądź ewentualnie babeczki wchodziły w grę.
Ale zakochałam się w "naked cake" w związku z tym, mimo wszystko zdecydowałam się na tort i nie żałuje. Był to najlepszy tort jaki jadłam na świecie. Dodatkowo dziewczyny z kwiaciarni przygotowały mi niespodziankę i zrobiły taki sam bukiecik na tort jaki miałam w moim bukiecie ślubnym.
Polecam podać tort bezpośrednio po pierwszym daniu - u nas było pierwsze danie, następnie krótkie przedstawienie gości i wyjechał tort.
Ujęłam to w MENU, które było na stole, żeby goście czekali z kawą :)
P.S. Jak ktoś z Was szuka najlepszego naked cake na Mazurach to mogę podzielić się kontaktem.
oto i on mój "naked cake"

A tak wyglądał mój bukiet ślubny
